WGR




Aby dopisać się do listy informacyjnej WGR wpisz swój email i naciśnij na "wyślij".



STRONA GŁÓWNA TEKSTY POEZJA PROZA FILM MUZYKA AUDIO FOTO ULOTKI PLAKATY LINKI KONTAKT




















ANTYKAPiTALiZM


















Iwo Czerniawski - Makareno. Autobus. Ulica. Latarnia.




W dziwnych czasach, okresie lat 20. XX wieku - gdy po całym świecie szalały wszelkie skrajne nurty zarówno w myśli społecznej jak i w sztuce czy nauce, dokonywał się przełom w dziejach świata, przełom, który na dobre miał zaowocować dopiero wieleset a może tysięcy lat później. Po raz pierwszy kompozytorzy odważyli się powiedzieć zdecydowane "nie" tonalności w muzyce. Poeci postanowili przedeptać tradycje narodowe i stworzyć zupełnie nowy, rewolucyjny kierunek w poezji. Powstała nowa dziedzina sztuki - film, która niemal całkowicie zmieniła sposób patrzenia na świat i rzeczywistość. Już żaden kapitalista-wyzyskiwacz nie mógł czuć się bezkarny w obawie przed utratą życia i wolności. Technika osiągnęła tak wysoki poziom, iż w pewnym momencie zaczęły zacierać się komunikacyjne granice, jakie do niedawna nie pozwalały kontaktować się swobodnie w skali globalnej.

Zmieniało się wszystko, jednak jak pokazała historia żadna z tych zasadniczych zmian w ostateczności nie zmieniła kształtu świata w całości. Wszystkie stosunki społeczne pozostały na swoich miejscach - dalej istniał podział na katów i ofiary, na wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych. Sukces odnieśli ci, którym na tym zależało za wszelką cenę. Zanim to się jednak stało, głęboką piersią mogła odetchnąć ta grupa, od której uzależniony był rozwój całej cywilizacji w dobrym tego słowa znaczeniu. Okres ten przypadł na pierwszą połowe lat 20 - jeden z najpłodniejszych okresów w historii sztuki, myśli społecznej, nauki, okres inspirowany rewolucją i ideą przemiany rzeczywistości.

Jednym z należących do "grupy" był Anton Makarenko.

Po wybuchu Rewolucji Październikowej Anton Makarenko postanowił zająć się młodzieżą najbardziej potrzebującą pomocy. W roku 1920 organizował Kolonie im. Maksima Gorkiego - pierwszą w dziejach świata tego rodzaju placówkę. Tworząc kolonię od podstaw bardzo szybko zdał sobie sprawę, że wszelka myśl pedagogiczna jaka dotychczas istniała na nic się nie może zdać w jego przypadku. Młodzież z jaką miał do czynienia należała do skrajnej patologii - gotowa zabić za drobny majątek, nie posiadająca niemal żadnych podstaw moralnych, odrzucona przez świat.

Makarenko wziął się do swojej pracy z zapałem. Świeciła mu idea tworzenia nowego człowieka, nowego lepszego człowieka, któremu obce miały być wszelkie cechy przedstawiciela poprzedniej epoki...........



Całość tekstu dostępna pod linkiem:

Iwo - Makarenko. Autobus. Ulica. Latarnia







Pierwsze nagranie z wizji SMD

www.smd.net.pl

SŁONECZKO - w wykonaniu zespołu Sadwalker, Iwa Czerniawskiego i Kaliny Świątnickiej








FORT BS

W WARSZAWIE

Pierwszy warszawski koncert jarocińskiej legendy lat 80.

Fort BS w klubie Radio Luksemburg ul. Górczewska 67
14.09.2007 godzina 19:00
(zagrają także AQQ oraz Getahead).

i dzień później 15.09.2007
SUMMER END ROCK FEST Wieliszew plaża nad Zalewem Zegrzyńskim
od godziny 17:00
(wystapią również Komety, KSU, Sex Bomba).

Wybór twórczości zespołu:
FORT BS




SŁONECZKO - w wykonaniu zespołu Sadwalker, Iwa Czerniawskiego i Kaliny Świątnickiej


Słoneczko - utwór Fortu BS z lat 80. znany także jako Widokówka - nagranie, pochodzi z kocnertu finałowego Wizji SMD - Słowo Maszyna Dźwięk - Wizja SMD - Słowo Maszyna Dźwięk http://www.smd.net.pl/ - utwór we współczesnej interpretacji twórców wizji SMD.

Na koncercie finałowym pierwszej edycji Wizji SMD organizowanej przez WGR obok zespołu Sadwalker wystąpiła także inna legenda lat 80. - zespół Moskwa.







Fort BS powstał w 1983 roku w Jeleniej Górze. W latach 80. dał się poznać jako twórca zimnofalowy. Zamyślone teksty, wprawiająca w niepokój muzyka - razem budowały niepowtarzalny nastrój. Zespół występował na festiwalu w Jarocinie w 1984, 1985 i 1986 roku. W roku 1986 został jego laureatem. Rok później nie został zaproszony na festiwal jednak ponownie zaistniał na nim - pod zmienioną nazwą - Raya.

Pierwsza połowa lat 90. to potężna ekspresja. Zespół w składzie Cichy, Artur, D.H., Ździchu okazał się pełnym energii ładunkiem wybuchowym zdolnym przełamać wszelkie bariery. Materiał z koncertu "Tutaj jest wszystko inaczej" okazał się jednym z najbardziej porywających materiałów w historii muzyki nie ustępując pod względem ekspresji w niczym twórczości symfonicznej Dymitra Szostakowicza.

Potem nastąpiły smutne czasy. Zespół rozpadł się i rozjechał.

Gdy w 2006 roku doszło do reaktywacji festiwalu w Jarocinie podjęta została próba odtworzenia zespołu, która zakończyła się sukcesem. Fort BS po latach ponownie wystąpił w Jarocinie.

2 września 2007 na koncercie w Jeleniej Górze po raz pierwszy z zespołem, na skrzypcach, wystąpił lider WGR - Iwo Czerniawski. Był to początek drogi, która będzie kontynuowana. Na koncertach 14 i 15 września ponownie wystąpią razem.


Strona internetowa Fortu:
FORT BS http://www.fortbs.pl/









Słowo Maszyna Dźwięk - WIZJA SMD

www.smd.net.pl

W dniach 27-31 sierpnia w Klimontowie Sandomierskim odbywa się Wizja SMD - festiwal Słowo Maszyna Dźwięk. Jest to pierwsza edycja. SMD - jest złożonym wydarzeniem społeczno-kulutralnym stanowiącym próbę budowy zupełnie nowej inicjatywy, która miałaby narodzić się i żyć własnym życiem włączając w nią lokalną społeczność oraz zaangażowanych artystów.

Słowo Maszyna Dźwięk będzie pierwszym wydarzeniem z cyklu. Powstanie idei stworzenia Słowa Maszyny Dźwięku wynikało z potężnej potrzeby budowy nowej rzeczywistości poprzez działalność kulturalną, edukacyjną. W wyniku stwierdzenia występowania ciekawych warunków panujących w Klimontowie i okolicach a także po nawiązaniu współpracy z młodymi, twórczymi środowiskami klimontowskimi, udało się stwierdzić, że właśnie ten rejon będzie prawdziwie dobry pod budowę ośrodka idei kultury niezależnej, wynikającej nie z pobudek ekonomicznych a z prawdziwej inspiracji duchowej i potrzeby stworzenia nowej prawdy i nowej mentalności.



Manifest SMD.

"Dawny obraz Klimontowa odejdzie w zapomnienie. Zbudujemy nowe miasto. Na przestrzeni kilkuset godzin opanujemy niemal wszystkie sfery życia i doprowadzimy do odmiany nastrojów, zasad, wartości. Zmieni się wygląd, ksztalt, obraz...

Stworzymy nowe doświadczenie o jakim myślał Jasieński i jakie usiłowali realizować dzielni radzieccy konstruktywiści. Wszystko uwiecznimy i do znudzenia będziemy przedstawiać kolejnym pokoleniom aż i one zapragną odmiany...

Ogarniemy myśli, słowa, dźwięki, fale eteru...

Potem wszystko wróci do "normy".

Wróci wszystko.

Albo nie."




W ramach Wizji SMD swoje dzieła prezentuje para młodych kompozytorów-poetów - Iwo Czerniawski oraz Kalina Świątnicka. We wtorek 28 sierpnia oraz w środę 29 sierpnia podzielą się owocami swojej twórczości.

Odbywają się także warsztaty - krótkofalarskie, tańca nowoczesnego oraz Taekwondo. Uruchomiona została stacja okolicznościowa - 3Z0SMD - aktywna na falach krótkich.

Prezentowane są dwie wystawy fotograficzne - Iwa Czerniawskiego oraz Kaliny Świątnickiej.

W czwartek - 30 sierpnia odbędzie się występ Sztyka - pierwszy występ artysty z materiałem realizowanym wspólnie z Igorem Czerniawskim.


W piątek o godzinie 20:00 odbędzie się występ legendy lat. 80 - zespołu Moskwa.
Koncert Moskwy zostanie poprzedzony występem lokalnego zespołu Sadwolker, który oprócz własnych utworów przedstawi covery Siekiery oraz Fortu BS.

Oficjalna strona internetowa: www.smd.net.pl











Sztuki nia da się wytłumaczyć




Sztuki, tak jak i miłości, nie da się ani zrozumieć ani wytłumaczyć. Sztukę można tylko poczuć.


Iwo Czerniawski

Walcząca Grupa Rewolucyjna

www.wgr.w.pl















Nagranie z audycji poświęconej Walczącej Grupie Rewolucyjnej można ściągnąć w formie pliku mp3:

WYWIAD-mp3











Słońce. Jego promienie, palące, przypominają o przeszłości, one zawsze są te same. Ludzie już wyginęli. Ci ostatni zagryzając się o kolorowe papierki w niezrozumieniu spoglądali na narodziny nowych istot, które sami spłodzili. Zostały im skradzione przez jakąś siłę niezrozumiałą gryzącym się o papierki. Wydarte zostały przez nieopisaną wręcz moc przybierającą różną formę - dźwięku, obrazu, fali radiowej. Była wszędzie i nie było możliwości aby ją stłumić. Papierki nie pomogły. Nie pomogły pistolety ani pałki ani gazy ani groźby. Ani moralność, której nie mieli. Nowe istoty budziły się i zarażały innych - epidemia rosła i ogarnęła wszystko. Nowe istoty stały się nieśmiertelne. Nie można było ich wyeliminować, podstawa ich funkcjonowania nie leżała już w tym czy żyją a w tym jak żyły. Stali się nieśmiertelni - żaden człowiek się nie zachował. Zgnił dławiąc się własna krwią i krwią własnej rodziny. Bardzo cenił sobie życie a jednak straciło ono sens. Kiedyś jednym rozkazem był w stanie rozpętać wojnę - teraz jest w stanie jedynie zabić sam siebie i jemu podobnych. Wojna toczyła się o papierki. Zgniły papierki - zgniły jego ideały. Kiedyś miewał ważnych klientów. Walczył o chleb, godne życie, samochody, domy, pałace. To wszystko upadło. Straciło sens. Pałace runęły tak jak i jego „godne życie", okazało się, że wcale nie jest godne i to niezależnie od ilości papierków.

Krew. Lejąca się strumieniami. Nie oczyściła ulic. Nie oczyściła domów. Każdy z nich ją przelewał, ten co wydał rozkaz i ten co miał ważnych klientów. Krew nie miała już żadnego znaczenia. Priorytety stały już gdzie indziej. To co złe stało się dobre, to co dobre złe. Wszyscy się sprzedali. Najbardziej ci, którzy twierdzili, że nie wszystko jest na sprzedaż. Wszyscy oni zgnili wraz z tymi, co wyrażali głośny sprzeciw i ciche przyzwolenie. Krew nie miała już żadnego znaczenia.

Nieczułość... priorytety zostały już ustawione. Nic już nie cieszyło ani nie martwiło. Życie stało się marną matematyką wyrażaną w kolejnych liczbach, za które ludzie się zagryzali. Liczby te stawały się przyczyną wojen, kłótni morderstw, miłości i nienawiści. Liczbom tym oddawano największą cześć. Wymalowywano je na papierowych sztandarach ludzkości, które noszono blisko serca, blisko duszy. Właściwie to one stały się nową duszą.

Wybuchła epidemia. Jej ognisko nie było duże. Nie musiało. Epidemii nie można było powstrzymać, nie można było jej neutralizować ani jej skutków. Jej siła była całkowicie niezrozumiała. Najbardziej podatni byli na nią najmłodsi, ci, którzy nie zostali jeszcze wciągnięci w matematyczne bagno...



Iwo
iwo_cz@poczta.onet.pl